Bartek Szymański z zespołu Video poleca systemy Regi
12/06/11
Bartek "Budyń" Szymański, gitarzysta, aranżer, kompozytor i pasjonat audio. Laureat m.in. Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Ma na swoim koncie współpracę m. in. z zespołami Rezerwat, Kasią Kowalską, Ingdrid, September. Obecnie gra w zespole Video.
Podłączając tytułowy system, nie miałem zielonego pojęcia z czym mam do czynienia. Nie przygotowywałem się do tego odsłuchu. Nie zagłębiałem w historię marek ani specyfikacje techniczną poszczególnych urządzeń. Miałem tylko jedna wskazówkę zasłyszaną u dystrybutora – "Aspara lubi wzmacniacze lampowe małej mocy". Właśnie dlatego podłączyłem je pod 160 W wzmacniacz tranzystorowy Regi!:-) To by potwierdzało stare przysłowie o szczęściu głupiego. To był strzał w dziesiątkę!


Podłączając tytułowy system, nie miałem zielonego pojęcia z czym mam do czynienia. Nie przygotowywałem się do tego odsłuchu. Nie zagłębiałem w historię marek ani specyfikacje techniczną poszczególnych urządzeń. Miałem tylko jedna wskazówkę zasłyszaną u dystrybutora – "Aspara lubi wzmacniacze lampowe małej mocy". Właśnie dlatego podłączyłem je pod 160 W wzmacniacz tranzystorowy Regi!:-) To by potwierdzało stare przysłowie o szczęściu głupiego. To był strzał w dziesiątkę!


Aspara Acoustic HL1, Rega Osiris, Rega Isis, Neotech Formosa
czyli jak złapałem króliczka.
Podłączając tytułowy system, nie miałem zielonego pojęcia z czym mam do czynienia. Nie przygotowywałem się do tego odsłuchu. Nie zagłębiałem w historię marek ani specyfikacje techniczną poszczególnych urządzeń. Miałem tylko jedna wskazówkę zasłyszaną u dystrybutora – "Aspara lubi wzmacniacze lampowe małej mocy". Właśnie dlatego podłączyłem je pod 160 W wzmacniacz tranzystorowy Regi!:-) To by potwierdzało stare przysłowie o szczęściu głupiego. To był strzał w dziesiątkę!
Kable podłączone - siadam na kanapie – "play" na pilocie... i ściana dzwięku – i to jakiego! Nie mogę się powtrzymać i muszę używać wykrzykników. To naprawdę zrobiło na mnie kolosalne wrażenie. Od pierwszej nuty. Nie pamiętam tak dużej i jednocześnie spójnej sceny muzycznej (a kilku znacznie droższych systemów już słuchałem ;-) Duża gabarytowo kolumna HL 1 po prostu "znika" (odsłuch robiłem w 27 m pomieszczeniu). Niewiarygodne. Bardzo wyraziste źródła pozorne. Namacalne wokale – wręcz na wyciągniecie ręki, ale nie dominujące nad resztą aranżacji. System zachowuje się jakby likwidował masteringową kompresję. Brak ograniczeń w górze. Brzmienie otwarte, bardzo szczegółowe, ale nie męczące. Kolumny ustawiłem dość blisko ściany, ot tak na próbę. I tak zostały. Bez zdudnień i zwolnień. Jakby pomieszczenie w którym grają nie miało znaczenia. Ciężko ocenić na które urządzenie zrzucić odpowiedzialość za rozdzielczość i bogatą fakturę średnicy. Opisuję w końcu cały system. Wokale pięknie wypełnione "od dołu". Sprężysty fortepian. Lewa ręka z wyrażnym i szybkim atakiem. Długo wybrzmiewające pogłosy. No i to z czym mam do czynienia najczęściej z racji zawodu. Gitary.. Duże ziarno przesterowanych elektryków. Wyrażny atak kostki na struny i nie budzące wątpliwości akustyki. Od razu słychać czy mamy do czynienia z omikrofonowanym "pudłem", czy też przystawką piezzoelektryczna w mostku instrumentu. Atmosfera jak w realizatorce studia nagraniowego. Jesteśmy tuż po miksie i tuż przed masteringiem. Naturalność i wielka frajda!
12" głośnik wygląda estradowo. Zanim podłączyłem kolumny, spodziewałem się podrasowanego, subwooferowego i mało zróżnicowanego basu, tym bardziej, że większość konstrukcji tubowych z którymi miałem do czynienia (z aktywnym czy też pasywnym basem), tak właśnie grało. W tym przypadku kolejne pozytywne zaskoczenie. Bas bardzo zróżnicowany, w zależnosći od tego co producent / realizator miał na myśli. Kocioł symfoniczny powinien brzmieć pompatycznie – i brzmi! Jazzowy zestaw perkusyjny z 20" bębnem basowym powinien być lekki i punktowy – jest! Rockowy mięśniak za bębnami ma wciskać w fotel – i właśnie to robi! Wszystko na miejscu. Wszytsko live!
Ta konfiguracja nie kaprysi. Szukanie odpowiedniago miejsca i ustawienia dla kolumn zawsze powodowało dziwne spojrzenia kolegów. Co najmniej godzina wyrwana z życiorysu. Aspary po prostu postawiłem i już. Nawet nie kusiło by coś zmieniać. Może po prostu się udało? Wątpię.
Powyższy tekst zredagowałem na podstawie notatek sporządzonych "na gorąco" podczas instalowania systemu Rega / Aspara. Oddzielmy go grubą kreską i przejdźmy do komentarzy i wrażeń gości odwiedzających salon Q21. Odczuwałem niemałą satysfakcję, słysząc opinie mocno zbierzne z moją oceną. Większość melomanów zwracała uwagę na zjawiskową scenę z mocnym środkiem panoramy, ale jednocześnie duża ilością źródeł zlokalizowanych poza linią kolumn. Zachwyty nad planami budowanymi przez Rege można podciągnąć pod tę samą kategorię. Podobnie z wokalami – ochy i achy. Bardzo często przebijała się też sentencja łącząca analityczność ze świetną muzykalnością. Terminy często się wykluczające, tutaj tworzą zbiór wspólny. Z mniej pochlebnych opinii: design kolumn – ciężko z tym dyskutować. Moglibyśmy żartobliwie zmontować analogię o blondynkach i brunetkach:-) Co do jakości wykonania i materiałów użytych do produkcji, nie było żadnych wątpliwości. Najwyższa klasa. Co do bryły – kwestia gustu. Nie zajmujemy się branżą meblarską. Drugi zarzut – cena. Tutaj niestety muszę się zgodzić. To stereo dla zamożnych. Cały system, razem z okablowaniem Neotech to koszt ok. 134 000 złotych. Nie chodzi o to, że to za dużo, tylko o to, że dużo:-) Pozazdrościć tym których stać, bo uzasadnianie tej ceny powinno odbywać się bez słów. Werbalny przekaz jest zbędny. Wystarczy posłuchać.
Bartłomiej "Budyń" Szymański.
Autor jest gitarzystą, aranżerem, kompozytorem i pasjonatem audio. Laureat m. in. Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Ma na swoim koncie współpracę m. in. z zespołami Rezerwat, Kasią Kowalską, Ingdrid, September. Obecnie gra w zespole Video.
czyli jak złapałem króliczka.
Podłączając tytułowy system, nie miałem zielonego pojęcia z czym mam do czynienia. Nie przygotowywałem się do tego odsłuchu. Nie zagłębiałem w historię marek ani specyfikacje techniczną poszczególnych urządzeń. Miałem tylko jedna wskazówkę zasłyszaną u dystrybutora – "Aspara lubi wzmacniacze lampowe małej mocy". Właśnie dlatego podłączyłem je pod 160 W wzmacniacz tranzystorowy Regi!:-) To by potwierdzało stare przysłowie o szczęściu głupiego. To był strzał w dziesiątkę!
Kable podłączone - siadam na kanapie – "play" na pilocie... i ściana dzwięku – i to jakiego! Nie mogę się powtrzymać i muszę używać wykrzykników. To naprawdę zrobiło na mnie kolosalne wrażenie. Od pierwszej nuty. Nie pamiętam tak dużej i jednocześnie spójnej sceny muzycznej (a kilku znacznie droższych systemów już słuchałem ;-) Duża gabarytowo kolumna HL 1 po prostu "znika" (odsłuch robiłem w 27 m pomieszczeniu). Niewiarygodne. Bardzo wyraziste źródła pozorne. Namacalne wokale – wręcz na wyciągniecie ręki, ale nie dominujące nad resztą aranżacji. System zachowuje się jakby likwidował masteringową kompresję. Brak ograniczeń w górze. Brzmienie otwarte, bardzo szczegółowe, ale nie męczące. Kolumny ustawiłem dość blisko ściany, ot tak na próbę. I tak zostały. Bez zdudnień i zwolnień. Jakby pomieszczenie w którym grają nie miało znaczenia. Ciężko ocenić na które urządzenie zrzucić odpowiedzialość za rozdzielczość i bogatą fakturę średnicy. Opisuję w końcu cały system. Wokale pięknie wypełnione "od dołu". Sprężysty fortepian. Lewa ręka z wyrażnym i szybkim atakiem. Długo wybrzmiewające pogłosy. No i to z czym mam do czynienia najczęściej z racji zawodu. Gitary.. Duże ziarno przesterowanych elektryków. Wyrażny atak kostki na struny i nie budzące wątpliwości akustyki. Od razu słychać czy mamy do czynienia z omikrofonowanym "pudłem", czy też przystawką piezzoelektryczna w mostku instrumentu. Atmosfera jak w realizatorce studia nagraniowego. Jesteśmy tuż po miksie i tuż przed masteringiem. Naturalność i wielka frajda!
12" głośnik wygląda estradowo. Zanim podłączyłem kolumny, spodziewałem się podrasowanego, subwooferowego i mało zróżnicowanego basu, tym bardziej, że większość konstrukcji tubowych z którymi miałem do czynienia (z aktywnym czy też pasywnym basem), tak właśnie grało. W tym przypadku kolejne pozytywne zaskoczenie. Bas bardzo zróżnicowany, w zależnosći od tego co producent / realizator miał na myśli. Kocioł symfoniczny powinien brzmieć pompatycznie – i brzmi! Jazzowy zestaw perkusyjny z 20" bębnem basowym powinien być lekki i punktowy – jest! Rockowy mięśniak za bębnami ma wciskać w fotel – i właśnie to robi! Wszystko na miejscu. Wszytsko live!
Ta konfiguracja nie kaprysi. Szukanie odpowiedniago miejsca i ustawienia dla kolumn zawsze powodowało dziwne spojrzenia kolegów. Co najmniej godzina wyrwana z życiorysu. Aspary po prostu postawiłem i już. Nawet nie kusiło by coś zmieniać. Może po prostu się udało? Wątpię.
Powyższy tekst zredagowałem na podstawie notatek sporządzonych "na gorąco" podczas instalowania systemu Rega / Aspara. Oddzielmy go grubą kreską i przejdźmy do komentarzy i wrażeń gości odwiedzających salon Q21. Odczuwałem niemałą satysfakcję, słysząc opinie mocno zbierzne z moją oceną. Większość melomanów zwracała uwagę na zjawiskową scenę z mocnym środkiem panoramy, ale jednocześnie duża ilością źródeł zlokalizowanych poza linią kolumn. Zachwyty nad planami budowanymi przez Rege można podciągnąć pod tę samą kategorię. Podobnie z wokalami – ochy i achy. Bardzo często przebijała się też sentencja łącząca analityczność ze świetną muzykalnością. Terminy często się wykluczające, tutaj tworzą zbiór wspólny. Z mniej pochlebnych opinii: design kolumn – ciężko z tym dyskutować. Moglibyśmy żartobliwie zmontować analogię o blondynkach i brunetkach:-) Co do jakości wykonania i materiałów użytych do produkcji, nie było żadnych wątpliwości. Najwyższa klasa. Co do bryły – kwestia gustu. Nie zajmujemy się branżą meblarską. Drugi zarzut – cena. Tutaj niestety muszę się zgodzić. To stereo dla zamożnych. Cały system, razem z okablowaniem Neotech to koszt ok. 134 000 złotych. Nie chodzi o to, że to za dużo, tylko o to, że dużo:-) Pozazdrościć tym których stać, bo uzasadnianie tej ceny powinno odbywać się bez słów. Werbalny przekaz jest zbędny. Wystarczy posłuchać.
Bartłomiej "Budyń" Szymański.
Autor jest gitarzystą, aranżerem, kompozytorem i pasjonatem audio. Laureat m. in. Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Ma na swoim koncie współpracę m. in. z zespołami Rezerwat, Kasią Kowalską, Ingdrid, September. Obecnie gra w zespole Video.